Reklama

Na wtorkowym posiedzeniu rządu dotyczącym budżetu na kolejny rok poznamy szczegóły zmian tymczasowych wiz dla rodziców australijskich rezydentów. Według doniesień SBS World News, które jako pierwsze poinformowało o nadchodzących zmianach, politycy planują wprowadzenie 10-letniego pozwolenia na pobyt, które kosztować ma łącznie 20 000 dolarów.

Po publikacji informacji o kolejnych zmianach, które mają dotknąć australijski program wizowy (patrz: Koniec Wizy 457 – co rząd proponuje zamiast?), obserwatorzy rynku zaczęli obawiać się, że ogłoszony projekt ma zastąpić dwie stałe wizy dla rodziców – pierwszą kosztującą $5 935, z okresem oczekiwania na przyznanie wynoszącym do 30 lat i drugą, za którą należy zapłacić ponad $47 000, jednak w tym przypadku decyzja o przyznaniu podejmowana jest w ciągu 2 do 4 lat.

Na podstawie doniesień, które obiegły media w ciągu ostatnich dni należy uznać jednak, że nowe rozwiązanie ma tylko wzbogacić istniejące już programy wizowe, a nie je zastąpić. To znaczy, że osoby mieszkające w Australii, których wiekowi rodzice chcieliby dołączyć do swoich dzieci wciąż będą mogły ubiegać się o stałe wizy rodzicielskie. Chyba, że zdecydują się na skorzystanie z nowego programu, kosztującego do $20 000 za 10 lat pobytu.

Politycy już teraz mówią, że wprowadzenie tymczasowych wiz dla rodziców może wygenerować dla budżetu dodatkowe 75 milionów dolarów skali roku. Alex Hawke z ministerstwa imigracji przyznał, że rząd planuje ustalić limit przyznawania rodzicielskich wiz tymczasowych na 15 000 rocznie. Chociaż szczegóły poznamy dopiero na wtorkowym posiedzeniu parlamentu, tak już teraz mówi się, że najdroższa opcja kosztować ma 20 000 dolarów, jednak w planach jest także wiza kosztująca 5000 AUD, zezwalająca na 3-letni pobyt i droższa, której koszt wyniesie $10 000, jednak umożliwiająca 5-letnią rezydencję, z prawem do jednokrotnego przedłużenia na kolejne pół dekady.

Zapowiadane zmiany nie są wielkim zaskoczeniem dla obserwatorów australijskiej sceny politycznej. Premier Turnbull już w przeszłości informował o planach modyfikacji istniejących rozwiązań.

Według doniesień SBS, posiadacze nowych wiz tymczasowych będą musieli we własnym zakresie zadbać o prywatne ubezpieczenie zdrowotne, a ich dzieci wezmą na siebie odpowiedzialność pokrycia wszelkich dodatkowych kosztów związanych z ewentualnym leczeniem. Zdaniem ministerstwa imigracji, krok ten ma ułatwić rodzinom życie w jednym kraju, otoczenie niezbędną opieką potrzebujących rodziców, nie nadwyrężając jednocześnie australijskiego systemu i sieci publicznych szpitali.

1 KOMENTARZ

  1. Mieszkamy w Australii od 1982 roku.Mamy obywatellstwo od 1985.Lza sie w oku kreci.Gdy tu przyjechalismy wszelka opieka zdrowotna byla darmowa.Byly kliniki przyszpitalne otwarte 24/7.A dzisiaj?Maz jest bardzo chory na serce,wiekszosc medycznej opieki mamy za darmo ale wizyta do specjalisty kardiologa kosztuje nas extra.OK,damy sobie rade.Ale gdybysmy chcieli sprowadzic kogos starego a bliskiego z Polski to juz definitywnie przekraczaloby nasze mozliwosci finansowe.Na to moga sobie natomiast pozwolic gangsterzy z Lebanon,czlonkowie Columbijskich dragowych carteli i Chinscy zlodzieje.Ci ostatni zreszta wykupuja real estate w Australii jakby w Chiny jutro mial uderzyc meteor.Na szczescie nie mamy zadnych starych ludzi w Polsce ale to co robi Turnbull i jego klika to przekracza granice rozsadku i przyzwoitosci.I on smie mowic ze rozumie ludzi PRACUJACYCH na chleb!Poczekamy do nastepnych wyborow.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika