Reklama

Australia, zaraz po Zjednoczonym Królestwie oraz Stanach Zjednoczonych, jest najpopularniejszym kierunkiem, który wybierają studenci z całego świata, aby zdobywać kwalifikacje na lokalnych uniwersytetach. Bierze się to oczywiście po części z tego, że antypody są atrakcyjnym miejscem do życia i doświadczenia przygody, jednak decydujący wpływ na tę popularność ma fakt, że w Australii znajdziemy jedne z najlepszych uniwersytetów na świecie.

Dowodem na prawdziwość tej tezy mogą być wyniki globalnego rankingu uczelni. Według prestiżowego Academic Ranking of World Universities 2017 aż 6 szkół wyższych działających w Australii znalazło się w pierwszej setce najlepszych uniwersytetów świata.

Wśród wyróżnionych placówek znalazły się University of Melbourne, University of Sydney, Monash Univeristy, University of Queensland czy Australian National University.

Pamiętać jednak należy, że koszty podjęcia edukacji na australijskich uczelniach nie należą do najniższych. Uśredniając, rok nauki prowadzący do zdobycia tytułu Bachelor of Arts lub Bachelor of Science, to wydatek rzędu od 15 000 do nawet 33 000 dolarów. Natomiast w przypadku studiów magisterskich lub doktoranckich koszty sięgać mogą nawet 37 tysięcy AUD za rok nauki. A mowa tutaj wyłącznie o kosztach bezpośrednich ponoszonych z tytułu nauki na konkretnej uczelni. Doliczyć należy do tego również wydatki związane z wynajmem pokoju lub mieszkania, wyżywienie czy wszelkie inne przyjemności, które pozwolą nam przeżyć.

Reklama Booking.com

Chociaż kwoty te potrafią naprawdę zniechęcić do podjęcia edukacji na australijskich uniwersytetach, to warto pamiętać, że nie ma sensu przeliczać, ile złotych kosztowało będzie zdobycie tytułu naukowego. Wszak jadąc do Australii, to tam będziemy mieszkali, żyli i pracowali. To sprawia, że wszelkie wydatki powinniśmy porównywać do siły nabywczej lokalnej waluty.

Według Australian Bureau of Statistics, średnie zarobki dla osoby pracującej 20 godzin tygodniowo wynoszą, po uwzględnieniu wszystkich dodatków i premii, 3216.80 AUD w skali miesiąca. Chociaż, biorąc pod uwagę nakłady związane z opłaceniem mieszkania i pokryciem pozostałych niezbędnych wydatków, życie studenta w Australii może okazać się skromne, to przy odpowiednim połączeniu pracy i nauki, możliwe jest utrzymanie się na antypodach samodzielnie. Szczególnie, że w trakcie przerw wakacyjnych nie istnieje limit godzin, jakie student lub uczestnik kursu może spędzić w pracy. Jest to zatem idealna okazja do tego, aby podreperować nadszarpnięty studencki budżet.

O tym, że nie tylko teoretycznie wyjazd do Australii na studia jest możliwy, można przekonać się także patrząc na statystyki. Analizując tylko 2017 rok, na antypodach przebywało 621 tysięcy studentów z zagranicy. To wzrost o aż 13% w porównaniu z rokiem poprzedzającym. To znaczy, że nie tylko tysiące młodych ludzi decyduję się na zdobywanie nowych kwalifikacji na australijskich uniwersytetach, ale to też jasny dowód na to, że rozwiązanie to staje się coraz popularniejsze.

 

Reklama Booking.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika