Reklama

Wielu osobom Australia kojarzy się z miejscem, gdzie hordy dzikich i niebezpiecznych stworzeń czyhają, aby wtopić swoje kły w nasze ciała, powodując tym samym niewyobrażalne cierpienia, a w następstwie śmierć. Pająki, węże, skorpiony – to one często odstraszają potencjalnych imigrantów przed postawieniem stopy na australijskiej ziemi. Prawda jest jednak taka, że obawy przed jadowitymi zwierzętami są często nie na miejscu. Pomimo swojej powszechności w Australii pająki od ponad 30 lat nie były powodem śmierci człowieka.

Czy w Australii wciąż występują jadowite pająki?

Owszem. W kraju wciąż spotkać można pająki, które teoretycznie mogą pozbawić nas życia, co więcej – występuję one nie tylko na prowincji. Spotkać je można także w dużych ośrodkach miejskich, jednak odkąd w 1981 roku udostępniono lekarstwa zwalczające jad, pająki stanowić realne zagrożenie.

fot. Australian Reptile Park

Widoczny powyżej Sydney funnel-web, czy też mówiąc po polsku Atraks należy do rodziny najgroźniejszych na świecie. Jednak nawet on nie jest już zagrożeniem dla mieszkańców Australii. Znane jest tylko 13 przypadków śmierci spowodowanych przez samców tego gatunku. Co nie znaczy, że ludzie przestali natrafiać na jego siedliska. Nawet 40 osób rocznie trafia do szpitala po ugryzieniu przez tego pająka.

Australijczycy sprawnie poradzili sobie z wprowadzeniem na rynek antidotum na jad groźnych pająków – dzięki temu atak Latrodectus hasselti, czyli Redback Spider przestał być śmiertelny już 1956, natomiast w przypadku Atraksów naukowcy stworzyli lekarstwo w 1980 roku.

Od 1979 nikt w Australii nie zmarł z powodu pająków i nic nie wskazuje na to, aby taki stan rzeczy miał się zmienić.

Wpływ na to ma powszechność antidotum na najgroźniejsze gatunki. Będąc jednak w Australii wciąż warto zachować ostrożność, sam Redback Spider atakuje rocznie ok. 2000 osób. Pomimo tego, że spotkanie oko w oko z pająkiem nie powinno nas pozbawić życia, nie zmienia to faktu, że konfrontacja z takim delikwentem może wzbudzić w nas mieszanie uczucia.

Jest to bowiem największy pająk w Australii – Selenocosmia crassipes. Długość jego ciała może wynosić nawet 6 cm, natomiast odnóża aż 16 cm.

[Fot. PixaBay.com]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika