Reklama

Dla wielu ludzi wyjazd do Australii jest spełnieniem największych marzeń i zwieńczeniem wielu trudów, jednak nie wszyscy darzą ten kraj takim uwielbieniem. Świetnym tego przykładem jest grupka 238 osób, które 28 września 1893 roku oficjalnie założyła Nową Australię, socjalistyczną kolonię, która miała różnić się od tej „prawdziwej” Australii praktycznie pod każdym względem.

Wszystko zaczęło się od utopijnej wizji Williama Lane’a, twórcy pierwszej robotniczej gazety na Antypodach, „Queensland Worker”. Ten, będąc pod silnym wpływem komunistycznej ideologii, założył The New Australia Movement, stowarzyszenie którego głównym celem było utworzenie, poza granicami ojczyzny, raju dla socjalistów. Miejsce to, nazwane później Colonia Nueva Australia, czyli Kolonia Nowa Australia, miało charakteryzować m.in. równym prawem obywateli do bogactw i majątku wspólnego, abstynencją, zakazem rozwodów czy „braterstwem anglojęzycznych białych ludzi” oraz ochroną białej rasy.

Spośród wielu potencjalnych lokalizacji, które były brane pod uwagę, ostateczny wybór padł na Paragwaj. Tamtejszy rząd z radością powitał Australijczyków, którzy chcieli założyć nową osadę w Ameryce Południowej, toteż koloniści otrzymali od lokalnych włodarzy ogromną połać żyznej ziemi.

Nowa Australia
Zdjęcie przedstawiające australijskich osadników.

Dołączenie do grona założycieli Nowej Australii wiązało się ze sporym ryzykiem, bowiem aby stać się członkiem stowarzyszenia należało uiścić opłatę równą 60 funtów, co pod koniec XIX wieku równało się często wartości całego dobytku. Oznaczało to, że decydując się na zamieszkanie w Colonia Nueva Australia, trzeba było sprzedać dom i inne nieruchomości, więc w razie niepowodzenia wyprawy, założyciele nie mieli dokąd wrócić. Miało to dać członkom grupy motywację do ciężkiej pracy i dołożenia wszelkich starań, aby misja zakończyła się sukcesem. Nowoaustralijczykom nie brakowało jednak motywacji, ponieważ według założeń, gdyby kolonia zaczęła się bogacić, każdemu obywatelowi przysługiwał równy podział w majątku, który można było zabrać ze sobą w momencie, gdyby zdecydowano się na opuszczenie osady.

1 nowoaustralijski peso, lokalna waluta.

Rzeczywistość okazała się jednak nieubłagana i pomimo tego, że 238 osoby, które zdecydowały się opuścić ojczyznę i zbudować od podstaw nowy dom podzielały wizję na stworzenie państwa socjalistycznego, to już od samego początku pojawiły się zgrzyty pomiędzy kolonistami. Część z nich spowodowana była kategorycznym zakazem spożywania alkoholu. Napięcie wśród ludzi zaczęło z czasem rosnąć, a nieporozumienia i różnice zdań zaczęły pojawiać się na coraz to kolejnych płaszczyznach. Punktem kulminacyjnym okazało się dołączenie do Nowej Australii kolejnej grupy osadników, którzy przybyli do Paragwaju w 1894 roku. Wkrótce potem, bo już w maju tego samego roku William Lane, czyli pomysłodawca kolonii, wraz z 54 współpracownikami, opuścił Colonia Nueva Australia, aby postarać się zbudować kolejną socjalistyczną utopię. Pozostali, bez swojego dotychczasowego lidera, nie mieli na tyle szczęścia i umiejętności, aby kontynuować jego dzieło i niedługo później kolonię rozwiązano, a rząd Paragwaju wydzielił każdemu osadnikowi, który zdecydował się zostać w kraju, skrawek ziemi na własność. Nie wszyscy skorzystali jednak z okazji i część osób zdecydowała się wrócić do Australii lub emigrować do Anglii. Nieliczni koloniści, którzy zostali w Ameryce Południowej próbowali, z różnym skutkiem, stworzyć własne komuny.

Szacuje się, że do dzisiaj na kontynencie żyje nawet 2000 potomków założycieli Nowej Australii. Mało kto pamięta już jednak historię o chęci założenia komunistycznej kolonii przez imigrantów z Antypodów. Można jednak śmiało uznać, że ta grupa ludzi jest żyjącym dowodem na to, że pod koniec XIX wieku przez 2 lata w Ameryce Południowej istniała i rozwijała się prawdziwa kolonia stworzona przez ludzi, którzy mieli dosyć swojej ojczyzny na tyle, że zdecydowali się ją opuścić i stworzyć inną, lepszą jej wersję.

 

 

1 KOMENTARZ

  1. Stworzyć lepszą wersję i iść w komunizm? To jakby stworzyć „lepszą” wersję Porche, kupując malucha i oklejając tekturą..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika