Reklama

Według najnowszego audytu dotyczącego ofert pracy publikowanych na portalach skierowanych do imigrantów z Chin, Korei czy Hiszpanii oraz Ameryki Łacińskiej, aż 78% ogłoszeń o pracę może łamać australijskie prawo i nosić znamiona współczesnego niewolnictwa. Ekspertom analizującyn sytuację australijskiego rynku pracy udało się odnaleźć strony internetowe, w których pośrednicy oferowali przybyszom z m.in. Azji pracę za nawet 4 dolary na godzinę.

Pod lupę wzięto 200 ofert pracy. Audytorzy wykazali, że osoby chińskiego i koreańskiego pochodzenia często otrzymują oferty, które nie tylko skazują ich na życie poniżej granicy ubóstwa, ale też łamią australijskie prawo. Wszystkie z analizowanych ogłoszeń dotyczyły miejsc w New South Wales, przede wszystkim w Sydney. nielegalne anonse skierowane dla osób posługujących się językiem hiszpańskim były natomiast rozsiane po całym terytorium Australii.

Praktyki noszące znamiona współczesnego niewolnictwa i wykorzystywania imigrantów na rynku pracy zaobserwowano w wielu branżach, jednak szczególnie wyróżniały się sektory hotelarski i turystyczny. Ofertami budzącymi największe emocje była praca opiekunki za $4.20 na godzinę i pracownika biurowego za 9 AUD. Obie dotyczące firm w NSW. Minimalne wynagrodzenie na tych stanowiskach to 18 dolarów, co znaczy, że w przypadku pierwszego ogłoszenia wypłacano zaledwie 23% minimum gwarantowanego przez prawo.

Według końcowego raportu audytorów, każda oferta opublikowana w języku mandaryńskim i kantońskim nosiła znamiona wykorzystywania, co – zdaniem specjalistów – powinno być wystarczającym bodźcem, aby rozpocząć dyskusję o reformie rynku pracy i wdrożeniu zmian, które pozwolą lepiej chronić pracowników, którzy do Australii przybywają wykonywać ciężką pracę, nie znając często swoich praw.

Sprawdź, jakie prawa przysługują Ci na australijskim rynku pracy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika