Reklama

Dla Europejczyków odległa Australia to kraj pełen pięknych plaż, nowoczesnych miast oraz kontrastujących z nimi osad aborygeńskich. Dla wielu miłośników podróży głównym celem wycieczki po tym fascynującym kontynencie staje się właśnie możliwość spotkania z Aborygenami i ich wierzeniami.

By poznać w pełni ich religie oraz zwyczaje, koniecznie trzeba odwiedzić skałę uznawaną za jeden z najważniejszych symboli tej części świata. Ta skała to Uluru, która w przewodnikach występuje również jako Ayers Rock. Tę nazwę skale, otoczonej wyjątkową czcią przez Aborygenów, nadał biały człowiek. Ta niezwykła formacja do dziś zachwyca swym pięknem oraz ogromem. Utworzony w jej pobliżu park narodowy stał się jednym z najcenniejszych skarbów Australii, a niezwykłą popularność zapewnił mu wpis na słynną listę UNESCO. W efekcie zainteresowanie turystów niezwykłą skałą znacznie się zwiększyło, a coraz liczniejsze wycieczki z całego świata zaczęły przybywać w to niezwykłe miejsce.

Jaką rolę w wierzeniach Aborygenów odgrywała skała Uluru? Wiele wyjaśnia jej nazwa, która po przetłumaczeniu oznacza „miejsce spotkań”. Do dziś na tej skale znajdują się święte obszary, w których Aborygeni wznoszą swe modły. Szlaki turystyczne, z których zbaczać nie wolno, omijają te miejsca kultu. Sama skała z jednej strony jest pod opieką władz parku narodowego, z drugiej o wielu sprawach z nią związanych w dalszym ciągu decydują tubylcy.

Dla Aborygenów Uluru jest przecież w dalszym ciągu wyjątkową lokacją, zatem ruch turystyczny nie może utrudniać im odbywania praktyk religijnych. Na szczęście dzięki kompromisom udało się pogodzić interesy Aborygenów z interesami turystów. W efekcie w rejonie najsłynniejszej skały świata turystyka rozwija się doskonale i stanowi ważną część w lokalnej gospodarce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika