Reklama

Jakie są koszty życia w Australii? Pytanie jest trudne, bowiem nie istnieje na nie jedna odpowiedź – o zupełnie innych kwotach będziemy mówili w przypadku Sydney niż w przypadku miast zlokalizowanych w Tasmanii. Skupimy się jednak na największych ośrodkach polonijnych w Australii, czyli Sydney i Melbourne, porównując te kwoty do siły nabywczej pieniądza oraz podobnego indeksu wydatków w Warszawie, aby nasze zestawienie było jak najbardziej miarodajne.

Sydney

Miesięczny czynsz (mieszkanie 45 metrów kwadratowych w niedrogiej okolicy) – AU$1,930

Miesięczne rachunki za w/w mieszkanie (prąd, gaz, woda) – AU$311

Litr benzyny – AU$1.25

Pasta do zębów – AU$3.66

2 bilety do kina – AU$40

Piwo w pubie – AU$7

Szerokopasmowy internet (miesięczna opłata) – AU$62

2 litry Coca-Coli – AU$3.20

Melbourne

Miesięczny czynsz (mieszkanie 45 metrów kwadratowych w niedrogiej okolicy) – AU$1,555

Miesięczne rachunki za w/w mieszkanie (prąd, gaz, woda) – AU$338

Litr benzyny – AU$1.21

Pasta do zębów – AU$4.29

2 bilety do kina – AU$39

Piwo w pubie – AU$9

Szerokopasmowy internet (miesięczna opłata) – AU$59

2 litry Coca-Coli – AU$3.42

Warszawa

Miesięczny czynsz (mieszkanie 45 metrów kwadratowych w niedrogiej okolicy) – AU$623

Miesięczne rachunki za w/w mieszkanie (prąd, gaz, woda) – AU$65

Litr benzyny – AU$1.48

Pasta do zębów – AU$2.46

2 bilety do kina – AU$17

Piwo w pubie – AU$2.80

Szerokopasmowy internet (miesięczna opłata) – AU$15

2 litry Coca-Coli – AU$1.73

Chociaż, co nie powinno dziwić, Australia jest znacznie droższa od Polski, tak biorąc pod uwagę siłę nabywczą pieniądza oraz średnie wynagrodzenie, obraz zmienia się diametralnie, bowiem średnie wynagrodzenie w Melbourne wynosi $89,846 rocznie brutto, w Sydney $88,327, natomiast w Warszawie wskaźnik ten wynosi już tylko 4 251 PLN miesięcznie, czyli $16,301 brutto rocznie (3Q 2016). Jak zatem prezentują się wydatki na poszczególne cele z uwzględnieniem zarobków?

Procent pensji wydawany na czynsz

Sydney 26%
Melbourne 21%
Warszawa 45%

Procent pensji wydawany na 100 litrów benzyny

Sydney 1.70%
Melbourne 1.61%
Warszawa 10.89%

I chociaż ciężko jest wyciągać daleko idące wnioski na podstawie dwóch czynników w odniesieniu do siły nabywczej pieniądza, szczególnie że podane powyżej zarobki są kwotami brutto, tak trzeba przyznać, że nawet pomimo tego, że większość rzeczy w Australii jest droższa, tak mimo wszystko zarabia się tam więcej i za każdego zarobionego dolara można kupić więcej dóbr.

9 KOMENTARZE

  1. Mieszkam w dzielnicy Sydney. Za dom 80m2 z zadaszonym garazem, duzym podworkiem z przodu i tylu, 3 sypialnie, lazienka, pralnia, stolowy, kuchnia, salon- place rynkowa cene 1570 dolarow na miesiac. Piwo w pieciogwiastkowym barze w mojej pracy mozna wypic za 5 dolarow. Za Internet z numerem telefonu + wliczonymi rozmowami po Australii + do komorek, place 59 dolarow miesiecznie. Za swiatlo (uzywam czesto klimatyzacji+ kuchnia)- ok $400 ale nie jak piszecie na miesiac lecz na 3 miesiace. Woda kosztuje mnie nie wiecej niz $40 na miesiac. Nie macie zbyt dobrych informacji. Wasze ceny to prawdopodobnie z centrum Sydney. Podobne do tych tutaj sa w centrum Krakowa i Warszawy.

    • Placac $ 400 co trzy miesiace za prad to chyba praktycznie rzadko w nim przebywasz. Za trzy miesiace to sie placi w okolicach $1000

  2. Dodam jeszcze, z przecietnego zarobku w Australii jaki otrzymuje zabieraja mi tylko podatek. Na czysto otrzymuje ok $45 tysiecy na rok. Pracodawca placi ubezpieczenie i wszystkie koszty zatrudnienia. Kwota wolna od podatku to $17 tys na rok, od tej kwoty do $39 tys podatek jest tylko 19%. Pracodawca musi placic dodatkowo 9,5% zarobkow brutto na fundusz emerytalny drugiego filara. Pieniadze te sa dostepne od 60 roku zycia(10% rocznie) jak sie pracuje i od 65 roku zycia bez wzgledu na to czy sie pracuje, sa na ogol opodatkowane tylko 15%.

  3. Prosze jeszcze podododawac prywatne ubezpieczenia zdrowotne (ktore praktycznie sa obowiazkowe, bo jezeli go nie masz placisz wiekszy podatek, a kwoty to max prawie $200 na 2 tygodnie na rodzine), dodatkowe ubezpieczenia domu, wyposazenia domu, samochodu. Oczywiscie nie wszyscy o to dbaja, ale aby zyc i miec jako tako spokojna glowe trzeba placic haracz. Ponadto, nie wszyscy maja mozliwosc zarobku w wysokosci jak “Krak” $45 000 na czysto. Trzeba miec nizala prace aby tyle zarobic i nie zarobic sie na amen, albo trzeba sie zarabiac na amen aby to zarobic. Jest jeszcze jedno wyjscie….kombinowac w czym Polacy sa mistrzami.

  4. W Australii za minimalne wynagrodzenie wyżyjesz, dupy nie urywa ale głodny i bezdomny nie będziesz, jak dobrze gospodarujesz to nawet parę kangurów odłożysz. W PL za minimalną wcinasz tylko szczaw i mirabelki. Jak trafi ci się lepsza robota albo pracujący partner to spoko pożyjesz.

  5. Jan Kalop, nie piszesz prawdy. Dodatkowy podatek obowiazuje od zarobkow znacznie przekraczajacych srednia (57 tys dolarow). Oboje z zona pracujemy zarabiamy przecietna w Australii i nie placimy ani dolara dodatkowego podatku. Nie mamy nikogo na utrzymaniu. A co do racunku za elektrycznisc to placimy (3 osoby w domu) ok 400 na 3 miesiace. Swiatlo, pralka, kuchnia, ciepla woda itd jest w domu. Ubezpieczasz wynajmowany dom??? Pierwsze slysze. A jeszcze te 45 tys na rok do duzo??? Ja myslalem ze bardzo malo. Przecietny rzemieslnik moze zarobic znacznie wiecej bez zarabiania sie na smierc. A Medicare? W ciagu 36 lat nie mialem nigdy ubezpieczenia i nigdy nie placilem za lekarza ani szpital. Wychowalem 3 dzieci i 7 wnuczat…

    • To Ty po 36 latach w AUSTRALII wciaz mieszkasz w wynajmowanym domu?My mieszkamy w Newcastle od 35 lat a o solacaniu domu to juz dawno zapomnielismy.Kupilismy po 3 i pol roku pobytu za 59.000 dollarow.Teraz powqiedz mi w jakiej dzielnicy w Sydney mieszkasz?U nas za dom trzy sypialniowy placi sie okolo $400 na tydzien.Znajomy w Gosford placi $430 na tydzien.Jesli chodzi o prad to tez bajki opowiadasz.My mamy ciepla wode i kuchnie na gaz,jest nas tylko dwoje(dzieci dawno wyfrunely) a za prad placimy co 3 miesiace okolo $200 po dwoch znizkach(emerytalna okolo $50 i medyczna $50).Nawet jesli domu nie musisz ubezpieczyc to zawartosc powinienes.Rowniez nie opowiadaj bajek ze wszelka opieka zdrowotna jest darmo na Medicare.Maz ma bardzo chore sece i wszystkie pobyty w szpitalu,wszczepienie defibrilatora bylo za darmo.Natomiast co 3 miesiace,czasem czesciej,wizyta u kardiologa kosztuje okolo $180 z czego Medicare zwraca okolo $140.Chodzi tez do innych specjalistow i tez musimy doplacac.Wiec cos mi sie te Twoje rachunki nie zgadzaja.Pozdrawiam.

  6. Kto zarabia pracujac jako sekretarka czy pracownicy w fabrykach po $80 000 zarabiaja $36 000-$40 000rocznie brutto
    Niech ktos nie mysli ze Australia to piekny kraj,a jak zachorujesz czy stracisz prace to jestes tez bezdomny I tutaj jest bardzo duzo rencistow ktorzy nie wykupuja lekarstw I sa niedozywieni pomimo ze ciezko pracowali jest bardzo duzo dzieci ktore zyja w nedzy!
    Ale jest tez piekna propaganda o dobrobycie w tym kraju
    Ja zyjac tutaj tyle lat i majac terez stycznosc z biedniejszm spoleczenstwem moge powiedziec ze borykaja sie z takimi jak w Polsce czy tez innych krajach I rzad tez ma ich gdzies przewaznie starszych i schorowanych.

  7. Zgadzam sie Ta srednia pensja to na pewno nie srednia mam srednie techniczne wyksztalcenie zarabiam rocznie 60.000 ale mysle ze srednia powinna byc 40.000- 50.000 tys kokosow tu na pewno nie Ma jest spore bezrobocie ceny rentowania mieszkan bardzo wysokie gas elektryka bardzo wysoka szczegolnie w SA . Jak ludzie maja male dzieci albo sa starsi to naprawde cinko przeda jezeli czlowiek na przyklad straci prace a jest Sam nie Ma zaplecza rodziny to nie stac go na wynajmowanie mieszkania znajduje Sie na ulicy nasz system tu jest chory wiecej pomaga Sie lumpom ktorzy nigdy nie skalali Sie praca niz uczciwie pracujacemu ktory nagle stracil prace Australia Ma chory system duzo by pisal Polacy wiedza tylko siebie ale naprawde jest wiele Krajow ktore maja naprawde zle w Australii jeszcze nie jest tak zle ale robi Sie coraz gorzej choc kraj dalej piekny pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika