Reklama

Po ogłoszeniu nowego budżetu, kraj podzielił się na wygranych i przegranych. Klienci dużych banków zdecydowanie zaliczają się do tej drugiej grupy.

Mający przynieść 6.2 miliarda dolarów nowy podatek bankowy ma poprawić sytuację gospodarczą regionu i zapewnić środki na nowe inwestycje. Przedstawiciele największych banków od początku twierdzili jednak, że kolejne obciążenia uderzą po kieszeni nie tylko akcjonariuszy banków, ale także zwykłych obywateli.

Przedstawiciel Westpacu, banku posiadającego ponad 13 milionów klientów, zapowiedział właśnie, że firma nie będzie w stanie pokryć z własnych środków $260 milionów nowego podatku, które należy zapłacić za ten rok. Oznacza to, że spłacić tę należność będą musieli pomóc bankowi jego klienci.

Aby pokryć tę kwotę, bank będzie musiał obciążyć klientów, udziałowców, pracowników i zewnętrzne firmy lub znaleźć jakiś sposób, by rozłożyć ciężar na te cztery grupy – przyznał przedstawiciel banku.

W maju Westpac opublikował wyniki finansowe spółki, które potwierdzają 6% wzrost zysku netto za ostatnie półrocze, osiągając łącznie kwotę 3.9 miliarda dolarów. Pomimo tych napawających optymizmem wyników, władze banku twierdzą, że podatek nałożony przez rząd jest zbyt wysoki i obciąża każdą akcję banku na 8 centów, a jednocześnie wynosi równowartość 4,3% całkowitej dywidendy wypłaconej akcjonariuszom za rok 2016.

Oznacza to, że klienci Westpacu i najprawdopodobniej pozostałych banków Wielkiej Czwórki już wkrótce spodziewać mogą się podwyżek opłat za usługi znajdujące się w portfolio banku. Rząd planuje bowiem, aby nowy podatek zaczął obowiązywać już od 1 lipca 2017 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika