Reklama

Wtorkowe posiedzenie parlamentu związane z budżetem przyniosło mieszkańcom Australii zapowiedź wielu zmian. O ile powody do radości mają emeryci, osoby zainteresowane kupnem pierwszego domu czy drobni przedsiębiorcy, tak istnieją grupy społeczne, które na zbliżających się zmianach fiskalnych mogą sporo stracić. Do takich osób z całą pewnością zaliczają się ludzie, którzy pracują na czarno lub otrzymują część wynagrodzenia „pod stołem”.

Rząd wypowiedział bowiem wojnę ludziom, którzy ukrywają swoje dochody przed fiskusem i zamierza walczyć o opodatkowanie transakcji, które dotychczas pozostawały nierejestrowane. Budżet państwa może zyskać na tym 24 miliardy dolarów, czyli aż 1.5% PKB.

Rząd planuje dofinansować Black Economy Taskforce, jednostkę walczącą z szarą strefą, o dodatkowe 600 milionów dolarów, aby ta skuteczniej wyłapywała osoby świadczące usługi, które ukrywają swoje dochodem przed Australian Taxation Office. Zdaniem analityków proceder ten jest najpowszechniejszy w środowisku osób sprzątających, dostawców czy kurierów, jednak specjaliści dodają, że dotyczy to każdej branży, a pieniądze w szarej strefie zarabiają wszyscy, od kosmetyczek po programistów.

Według najnowszego budżetu, ATO uzyskać ma też dodatkowe 32 miliony dolarów rocznie na wsparcie „Level Playing Field”, programu skierowanego do small businessu, gwarantującemu to, aby wszyscy przedsiębiorcy mogli świadczyć swoje usługi na równych zasadach. Jak przyznają urzędnicy, często uczciwe przedsiębiorstwa traciły klientów, ponieważ ich konkurencja, która unika wskazywania wszystkich dochodów przed urzędem skarbowym, mogła oferować niższe ceny, co zachęcało kolejnych przedsiębiorców do łamania prawa, na czym tracił budżet państwa. Szacuje się, że inwestując tylko w ten program $141.8 milionów, Australia zarobi łącznie 589 000 000 dolarów.

Michael Andrew z Board of Taxation określił unikanie płacenia podatku jako sport narodowy w Australii i potwierdził, że zmiana ludzkich przyzwyczajeń w tym zakresie może wymagać sporo czasu, pracy i nakładów finansowych, jednak należy podjąć zdecydowane kroki, aby skutecznie walczyć z Black Economy.

Zmiana ta jest kolejną próbą zwiększenia przychodów państwa. Zaledwie w ubiegłym miesiącu ATO ukarało szereg globalnych korporacji grzywną w wysokości prawie 3 miliardów dolarów za nielegalną optymalizację podatkową. Wśród firm znalazły się m.in. Google, Apple czy Microsoft.

Szacuje się, że dodatkowe środki Black Economy Taskforce mogą przyczynić się do uzyskania kilku miliardów dolarów rocznie dla australijskiej gospodarki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika