Reklama

Aktualna stopa bezrobocia w Australii wynosi 5,4%. Poziom ten utrzymuje się już od listopada i chociaż wynik ten jest znacznie lepszy niż średnia dla krajów Unii Europejskiej, gdzie według Eurostatu zatrudnienia nie może znaleźć 7,3% społeczeństwa, to wielu mieszkańców Australii narzeka na trudną sytuację na rynku pracy. Skąd biorą się takie opinie?

Duże znaczenie odgrywa tutaj gęstość zaludnienia w poszczególnych miejscach w kraju. Nie należy bowiem zapominać, że aż 60% ludności mieszka w 5 największych miejskich aglomeracjach, a to znaczy, że głównymi środkami przemysłowymi i usługowymi będą właśnie te miasta, które zaoferują przedsiębiorcom najbogatsze zaplecze zasobów ludzkich oraz połączeń komunikacyjnych i odpowiednią infrastrukturę. To może wpływać na trudną sytuację osób mieszkających w innych rejonach Australii, którym ciężej jest znaleźć pracę, gdyż większość potencjału inwestycyjnego skupiona jest na metropoliach.

Jeśli zatem 60% społeczeństwa mieszka w Sydney, Melbourne, Brisbane, Perth oraz Adelajdzie, to pozostałe miasta, miasteczka i wsie muszą mocno ze sobą konkurować, aby skłonić inwestorów do rozpoczęcia działalności w miejscu, które nie jest w stanie zagwarantować tego wszystkiego, co duże metropolie. Dowodem na to mogą być wskaźniki bezrobocia z poszczególnych australijskich miast. W czerwcu 2017 roku tylko 3,83% osób miało problem ze znalezieniem pracy w Sydney. To prawie o 2% niższy wynik niż średnia krajowa.

Czy to znaczy, że mieszkańcy wielkich miast w Australii nie mają problemu ze znalezieniem pracy?

Reklama Booking.com

Takie stwierdzenie jest nie do końca prawdziwe, ponieważ Adelajda, zaliczająca się do grona 5 największych miast w kraju, w czerwcu 2017 roku miała stopę bezrobocia wynoszącą 8.06%.

Ludzie są świadomi tego, że jeśli chcą realizować się zawodowo, powinni przeprowadzić się do większych miast, aby skorzystać z potencjału lokalnej gospodarki i licznych firm działających w regionie. Ta masowa migracja, uwzględniająca zarówno rodowitych Australijczyków, jak i imigrantów przyjeżdżających do kraju, niesie za sobą szereg konsekwencji. W tym podwyższenie cen najmu i zakupu nieruchomości czy większą konkurencję na rynku pracy.

Statystyki są jednak nieubłagane, od miesięcy australijska gospodarka radzi sobie bardzo dobrze. W samym tylko listopadzie zatrudnienie w całym kraju znalazło 61 600 osób, dołączając do grona 12 403 000 pracujących mieszkańców Antypodów.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika