Reklama

Australian Taxation Office potwierdziło, że 7 międzynarodowych korporacji działających na terenie Australii zostało zobligowanych do zapłacenia łącznej kwoty 2,9 miliarda dolarów z powodu zaległości podatkowych względem budżetu państwa. Kara została nałożona na m.in. Google, Apple i Microsoft za próby zaniżania zysku przedsiębiorstw, a co za tym idzie – płacenia niższych podatków.

Kelly O’Dwyer, Revenue and Financial Services Minister stwierdziła podczas konferencji prasowej, że „Australijczycy oczekują, że wszystkie firmy lub korporacje będą płaciły takie podatki, jakie powinny – dotyczy to także międzynarodowych gigantów”.

Historyczna decyzja ATO, zdaniem specjalistów, może być początkiem nowej, bardziej rygorystycznej polityki wobec przedsiębiorców, którzy uciekając się do kreatywnej księgowości starają się zmaksymalizować swoje zyski, stosując optymalizację podatkową. Potwierdzeniem tych słów wydaje się być także stanowisko Kelly O’Dwyer, która powiedziała:

Przeciętny Australijczyk płaci podatki i nie może tego unikać, dlatego to oczywiste, że każda międzynarodowa organizacja starająca się uciec od tego obowiązku powinna być ścigana i zmuszana do spełnienia swojej powinności.

Ze względu na działania australijskiego rządu oraz Taxation Office, Google już od marca zaczęło księgować swoje przychody reklamowe w taki sposób, aby odpowiadało lokalnej legislaturze, porzucając dotychczasową politykę wysyłania zysków poza granice kraju.

Kelly O’Dwyer
Kelly O’Dwyer

Liczący 1000 księgowych specjalnie powołany zespół wziął już pod lupę 59 globalnych korporacji oraz setki mniejszych przedsiębiorstw, które pomimo tego, że działają w Australii, często płaciły podatki w innych, bardziej przyjaznych przedsiębiorcom krajach.

Eksperci szacują, że blisko 3 miliardy dolarów od Google, Apple i Microsoftu, na które może liczyć australijski skarb państwa to dopiero niewielka część całości, którą może udać się ściągnąć ATO od innych firm stosujących optymalizację podatkową.

Australia nie jest jednak osamotniona w próbach zwalczania agresywnej polityki podatkowej prowadzonej przez korporacje. W 2016 roku kontrowersje wywołał fakt, że w Irlandii Apple udało się płacić podatki w wysokości 0.005 procenta zysków. Udowodniono, że tylko w 2011 roku firma odnotowała zysk w wysokości 16 miliardów euro, jednak podatkiem obłożono jedynie 50 milionów, co sprawiło, że 15,95 miliarda euro pozostało nieopodatkowanych, a Apple nawet nie zbliżyło się do kwoty, którą powinno zapłacić irlandzkiemu urzędowi skarbowemu.

Urzędnicy ATO i członkowie rządu jednym głosem twierdzą, że od tej pory w Australii nie będzie równych i równiejszych, a każdy będzie płacił takie podatki, jakie wymaga tego prawo i nie będzie od tego odstępstw.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika