Reklama

25 kwietnia obchodzimy w Australii Anzac Day. Jedno z ważniejszych świąt dla Australijczyków, które jest dniem ustawowo wolnym od pracy we wszystkich stanach. Jaka jest jednak historia tego dnia i dlaczego z tej okazji świętujemy?

Nie tyle świętowanie, co pamięć

Anzac jest skrótem od Australian & New Zealand Army Corps. Żołnierze tych oddziałów szybko przeniknęli do świadomości społeczeństwa jako Anzacy, natomiast ich waleczność i bohaterstwo stało się symbolem wartości, w które wierzą mieszkańcy Australii i Nowej Zelandii.

25 kwietnia przypada dzień poświęcony Anzacom, ponieważ właśnie tego dnia w 1915 roku oddziały złożone z Australian & New Zealand Army Corps walczyły na froncie I Wojny Światowej w bitwie o Gallipoli. Była to pierwsza potyczka, którą Australijczycy i Nowozelandczycy stoczyli w globalnym konflikcie, a zarazem pierwsza po uzyskaniu w 1901 roku niepodległości i ustanowieniu federacji.

Gallipoli miało strategiczne znaczenie dla Aliantów, ponieważ od powodzenia tej misji zależało czy uda się zdobyć Stambuł i wyeliminować z walki Imperium Osmańskie. Później historycy mieli okrzyknąć walkę na półwyspie Gallipoli największą operacją desantową I WŚ. Po ponad 8 miesiącach walk państwa ententy przegrały bitwę, jednak bilans strat okazał się dotkliwy dla obu stron konfliktu. Zginęło wówczas 131 tysięcy osób, a ponad ćwierć miliona żołnierzy zostało rannych.

Anzacy rozpoczęli szturm o 4:28 rano 25 kwietnia, a miejsce gdzie żołnierze rozpoczęli inwazję do dzisiaj nosi nazwę Anzac Cove.

Już 25 kwietnia 1916 roku w Australii i Nowej Zelandii obchodzono pierwszy Anzac Day, gdzie przypomniano o bohaterstwie ponad 8000 australijskich żołnierzy, którzy podczas walki na froncie oddali życie.

Dzisiaj wciąż pamiętamy o oddaniu Anzaców i ich poświęceniu. Australijczycy uczestniczą tego dnia w marszach upamiętniających oraz biorą udział w licznych uroczystościach, które mają na celu uhonorować żołnierzy, którzy walczyli dla kraju w przeszłości oraz tych, którzy wciąż służą w armii.

W tym roku mija 103 rocznica bitwy o Gallipoli.

 

1 KOMENTARZ

  1. Byłam w tym i 3 lata wcześniej na takim pochodzie, pięknie to wygląda.Mieszkam w Polsce a czasami odwiedzam córkę która mieszka w Alice Springs i ma już nadane obywatelstwo Australii ,wnuczki i zięć też są obywatelami tego kraju.Wnuczka jako skaut uczestniczyła w całej uroczystości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika