Reklama

Polski weteran wojenny, który po zakończeniu II Wojny Światowej osiadł w Australii chciałby ostatnie lata swojego życia spędzić w swojej ojczyźnie. 92-latek nie ma już w Australii żadnych znajomych ani rodziny i przebywa obecnie w domu opieki, gdzie nie jest szczęśliwy. Wolałby wrócić do Polski, jednak sam nie jest w stanie zorganizować takiego przedsięwzięcia. W jego sprawę zaangażowały się dziesiątki osób, zarówno w Polsce, jak i Australii, aby spełnić marzenie weterana i pomóc mu w powrocie do kraju.

Kiedy w 1965 roku Józef zdecydował o przeprowadzce do Australii, nie miał zbyt dużego wyboru. Przez to, że w czasie wojny walczył zarówno na frontach europejskich, jak i afrykańskich, w domu najprawdopodobniej czekałaby go egzekucja z rąk komunistów. W Australii wiódł spokojne życie – zajmował się dorywczą pracą i nigdy nie założył tutaj rodziny. Pracował do 86 roku życia i od tamtego czasu cieszył się emeryturą. 2 lata temu mężczyzna stał się ofiarą wypadku. Podczas spaceru ulicami Sydney upadł i został odnaleziony nieprzytomny przez przechodniów. W szpitalu Józef dowiedział się, że istnieje ryzyko, że może już nigdy nie odzyskać pełni sił, przez co nie będzie mógł chodzić. Rehabilitacja zajęła mu rok.

Kiedy Józef wrócił do pełni sił pracownik opieki społecznej zdecydował, że ze względu na brak bliskich mężczyzna nie może wrócić do swojego domu i dalej cieszyć się niezależnością – zdecydowano o skierowaniu Polaka do domu opieki, gdzie otoczony osobami o znacznie mniejszym wigorze Józef z dnia na dzień załamuje się coraz bardziej.

Chce spędzić starość w Polsce - pomagają mu obcy ludzieNa domiar złego, osoba która miała opiekować się weteranem oszukała go i pozbawiła mężczyznę oszczędności całego życia – $26 000, przez co niemożliwe jest, aby Józef mógł pozwolić sobie na powrót do Polski i spędzenie starości w wybranym przez siebie ośrodku.

Dwójka ludzi dobrej zaangażowała się w akcję społeczną, którą szybko podchwycili internauci i próbują zebrać 10 000 dolarów, aby pokryć koszty sądowe i kupić mężczyźnie bilet do Polski. Stworzono petycję, która ma pomóc nagłośnić sprawę i sprawić, że Józef nie spędzi swoich ostatni lat życia w domu opieki w Sydney, w którym nie chce być już ani chwili dłużej.

Po 3 tygodniach akcji, petycję podpisało aż 21 000 osób. Autorzy inicjatywy zachęcają też do wsparcia finansowego Polaka – możliwe jest to dzięki stronie zbiórki na GoFundMe.com. W ciągu tygodnia udało się zebrać zawrotną kwotę $10 000, co ułatwi Józefowi rozpoczęcie nowego życia w Polsce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika