Reklama

Od czwartku Australia dołącza do grona nielicznych krajów, gdzie gigant mediów społecznościowych zamierza testować nową funkcjonalność, której – jak mają nadzieję przedstawiciele firmy – nigdy nie będą musieli wykorzystać.

„Amber Alert”, czyli opcja, o której mowa to narzędzie udostępnione australijskiej policji w celu zmobilizowania społeczeństwa, kiedy porwane zostaje dziecko. W Stanach Zjednoczonych, gdzie Facebook umożliwia organom ścigania tę funkcjonalność od 2015 roku, podobne wezwania przeprowadza się także z wykorzystaniem radia i telewizji, jednak ze względu na stale rosnącą popularność mediów społecznościowych, portal chce wspierać pracę policji, kiedy zagrożone jest życie dziecka.

Według przedstawiciela firmy, w wyniku funkcjonowania programu w Ameryce, co najmniej dwoje dzieci zostało zidentyfikowanych i uratowanych z rąk porywaczy. Facebook liczy, że uruchomienie projektu w Australii pomoże lokalnym służbom skuteczniej reagować na zgłoszenia zaginięć nieletnich.

Według specjalistów, biorąc pod uwagę popularność Facebooka w Australii i na świecie, „Amber Alert” może okazać się istotnym narzędziem, które wspomoże wysiłki mundurowych. Według statystyk, aż 75% porwanych dzieci jest zabijanych w ciągu pierwszych czterech godzin od uprowadzenia. Oznacza to, że opublikowanie informacji widocznej dla użytkowników Facebooka o ostatnim znanym miejscu pobytu wraz ze zdjęciem może uratować życie wielu osobom.

Emily Vacher, odpowiadająca za poprawne funkcjonowanie programu na Facebooku, przyznała, że odkąd wprowadzono tę funkcjonalność, policja w różnych krajach skorzystała z „Amber Alert” ponad 200 razy.

Australia jest 13 krajem, który dołączył do programu na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj nazwę użytkownika